Ostatnio przez długi czas na blogu panowała cisza spowodowana oczywiście wakacjami. Jednak powoli już wracam do codziennej rzeczywistości, a więc także i do regularnego zamieszczania nowych wpisów. Na początek jeszcze będzie trochę ogórkowo, ponieważ dzisiaj mam zamiar opisać ostatnie tygodnie i plany na najbliższe miesiące. Będzie więc o Woodstocku, o grze IT Startup i o konferencjach.

Woodstock

Główną część urlopu zajął mi wyjazd na Woodstock, czy zgodnie z nową nazwą Pol’and’Rock. Mimo, że główne koncerty trwają trzy dni, ja zawsze staram się przyjechać na cały tydzień. Fizycznie może nie jest to najlepsza forma wypoczynku. Praktycznie nie można się tam dobrze wyspać, w dzień nie ma się gdzie schować przed upałem, po jakieś zakupy, do toja, czy na krany trzeba przejść spory kawałek. Jednak atmosfera jest niesamowita i można zupełnie zapomnieć o codziennych sprawach.Ludzie na polu mają różne dziwne pomysły. Można nie robić nic innego, tylko chodzić i oglądać przebrania, flagi, czy różne dziwne konstrukcje. W tym roku najlepsze było oko Saurona patrzące na ludzi wracających spod głównej sceny. Co ciekawe oko miało ogniwa słoneczne i w nocy świeciło.

Powstała również nieoficjalna scena w lesie, którą w tym roku również sam dofinansowałem przez crowdfunding – Wiewiórstock. Obchodził on w tym roku swoje dziesięciolecie. Zespół Wiewiórka na drzewie bardzo chciał zagrać na Woodstocku, a nie mógł się dostać normalną ścieżką. Postanowił więc przynieść stelaże, jakieś deski i postawić własną scenę na dziko. Robili tak co roku, a teraz dzięki temu są już całkiem znani.

Poza wspomnianą wcześniej Wiewiórką na drzewie z woodstockowych artystów polecam zespół Chorzy – łagodna muzyka rockowa, niesamowicie dobre teksty pełne aluzji i gry słów i doskonałe show na koncertach.

Kolejnym polecanym przeze mnie zespołem jest Pull The Wire grający coś w rodzaju postpunku. Tak samo jak Chorzy, dali w tym roku dwa koncerty na mniejszych scenach – na Krysznie i na Wiewiórstocku.

Ostatni zespół, który szczególnie chcę polecić to Tides from Nebula. Grali na nocnym ASP o 3 w nocy i samo dotrwanie do ich występu było ogromnym osiągnięciem. Ale było warto. Co prawda nie miałem siły stać i większość koncertu przesłuchałem na leżąco, ale dzięki temu plecami mogłem lepiej poczuć basy 🙂

Karcianka IT Startup

Mateusz Kupilas znany jako JavaDevMatt nakręcał hype na swoją karciankę IT już od jesieni zeszłego roku. W mediach społecznościowych można było na przykład zobaczyć projekt niektórych kart, czy dostać wersję beta do samodzielnego wydrukowania. Kiedy w lutym ruszyła akcja na WspieramTo, wiedziałem już, że będę chciał ją kupić. Swój egzemplarz dostałem niedługo przed wyjazdem na urlop.

Niedługo potem – na Woodstocku – była okazja ją przetestować. Graliśmy w cztery osoby, z czego dwie nie z IT. Jednak nie było to dla nich żadną barierą ani dla zrozumienia ani dla frajdy z gry. Dzięki prostym zasadom dobrze opisanym w instrukcji przed pierwszą grą wystarczyło poświęcić 10 minut na wprowadzenie. To duży plus w stosunku do innych gier, gdzie zasady są często zawiłe i jeszcze w trakcie gry trzeba co chwilę wertować instrukcje szukając odpowiedzi w sytuacjach spornych. Tutaj nic takiego nie było potrzebne. Sama rozgrywka trwa około pół godziny. Interakcja z innymi graczami głównie polega na podbieraniu, albo wypalaniu im kart i jest dobrze wyważona. Jednak w największej mierze musimy bazować na swoich własnych kartach.

Teraz słów kilka o taktyce. Kiedy gra się już trochę rozwinie często opłaca się przytrzymać trochę kart i nie wykładać w każdej rundzie na siłę tego co tylko możemy. Dużo kart ma specjalne umiejętności przy wejściu i wykładając je wszystkie na raz dostajemy dobre synergie pozwalające dobierać karty, zagrywać za darmo itp. Mi się raz udało zdobyć w ten sposób ponad 40 pkt w jednej turze. Co prawda nie wystarczyło to do wygrania, ale było blisko. Kiedy nic nie mamy na stole może się też opłacać najpierw grać HRy, żeby podkradać i dobierać nowe karty, a dopiero później ruszyć z ofensywą. Granie w ten sposób jest też ciekawe, bo mamy wiele opcji i musimy trochę pokombinować, aby wyciągnąć z tego jak najwięcej punktów.

W grze całkiem dobrze odzwierciedlone są niektóre rzeczywiste procesy. Na przykład nie opłaca się inwestować tylko w jednego deva, bo ktoś nam go może podebrać i zostaniemy z niczym. Możemy też być porządną firmą i planować z góry urlopy. Przy okazji za takie zachowanie powinna być jakaś premia 🙂 Możemy również wycisnąć naszych devów jak cytrynę stosując nadgodziny i crunch.

Konferencje

Teraz pora przejść do planów na przyszłość. Najbliższe miesiące upłyną mi pod znakiem konferencji. Największym wydarzeniem będzie dla mnie debiut jako prelegent. Do tej pory tylko prowadziłem szkolenia i mówiłem na meetupach do około 20 osób. Teraz pora na konferencję i to nie byle jaką, bo od razu na Programistok, gdzie powinno być na sali kilkaset osób. Szykuję temat o systemach safety-critical. Będzie ciekawe. Z tym samym tematem zgłosiłem się jeszcze w parę innych miejsc, ale nie mam jeszcze odpowiedzi.

Poza przemawianiem, mam zamiar również wybrać się na kilka konferencji jako słuchacz. Będą to:

W wolnym czasie planuję również dalsze prace nad micromousem i trochę zmian na stronie. Poza tym oczywiście na bieżąco nowe wpisy. Szykuje się pracowity okres.

Podobał się artykuł? Zapisz się na newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać informacje o nowościach na blogu,
ciekawe materiały oraz informacje marketingowe. W prezencie otrzymasz również
dokument “Jak zwiększyć jakość kodu w projektach embedded? – darmowe narzędzia”.